2011/10/18

CASUAL

     Zestaw do biegania. Nie ma co się o nim rozpisywać, bo jest prosty i nieskomplikowany. Premiera czarnych botków z poprzedniego posta, geometrycznego (znów) lekkiego płaszcza z haendemowskich przecen sezonowych i kolejnej szarej skórzanej torby. Szkoda tylko, że na zdjęciach niespecjalnie widać stalowy sweter...
     Do piątku jestem w Krakowie i w zależności od ogólnej prezencji zdjęć, jakieś stamtąd pojawią się po powrocie, a post typu NEW IN  jest już zapisany i pojawi się we czwartek:)

2011/10/12

BOOTS

     Wracam ze szkoły do domu i zastaję paczkę od ASOS. A w niej te botki. Skórzane, więc jesienne deszcze (i moje użytkowanie) im niestraszne i na niewielkim obcasie, więc wygodne. Perfect!
     W paczce miałam jeszcze zegarek i tiszert typu open back, ale to następnym razem ;)

2011/10/10

ORANGE GEOMETRIC COAT

      Przyznam się, że wszelkiego rodzaju okryć wierzchnich mam w szafie masę i kolejny płaszcz nie był moim must have (w ogóle moja jesienna lista rzeczy-które-chcę-mieć jest bardzo uboga, ale to już drugorzędna sprawa). I nawet nie wyobrażacie sobie ile czasu spędziłam na kręceniu się w kółko po sklepie właśnie z tym płaszczem na ramionach. Odkładałam i przymierzałam go sto razy zanim ostatecznie kupiłam. I szczerze mówiąc nie wiem nad czym się zastanawiałam...po pierwsze: kolor. Takiej pomarańczy nie spotyka się codziennie na ulicach. Po drugie: materiał. Gruby, ciężki, wygląda o niebo lepiej niż wszystkie materiały tradycyjnych płaszczyków. No i po trzecie: krój. Najważniejszy. Prosty, geometryczny, idealnie wpisuje się w mój minimalizm. Żeby niczym nie przyćmić (o ile jest to w ogóle możliwe) całego uroku płaszcza, dobrałam do niego dużą (również prostą) skórzaną torbę, czarny oversize'owy sweter i czarne platformy. Brakuje mi tylko zegarka i kilku bransoletek, które już niebawem do mnie dotrą;)
     Co do swetra, którego szukałam już bardzo długo, znalazłam w sklepie, do którego nigdy nie wchodziłam z czystej niechęci, a wyszłam z dwoma czarnymi swetrami i spodniami w kolorze butelkowej zieleni, które pokażę w następnym poście ;)
     A w razie gdyby ktoś szukał inspiracji do noszenia takiego bądź podobnego płaszcza, ja noszę go również z białą, lekko geometryczną w formie, koszulą.


2011/09/27

AUTUMN SHOES PART 1

     Oprócz zarowych karmelowych botków, które część z Was zna z poprzedniego bloga, to jedyne jesienne buty jakie na chwilę obecną posiadam. I jak na razie nie zanosi się żebym cokolwiek innego kupiła (?!). O ile sandały i szpilki mogę kupować w ogromnych ilościach, tak w botkach zawsze coś mi nie odpowiada. A to cholewka, a to obcas, a to jak wyglądają na nodze, no i skóra eko też odpada w przedbiegach. Dodatkowo aktualny kurs walut potrafi zniechęcić.
     Od kiedy okrzyknięto burgund królem sezonu jesienno-zimowego obiecywałam sobie, że nie kupię butów w tym kolorze. Ale te mnie urzekły. Nie tylko kolorem, ale samą formą. Mocny obcas i nieklasyczny przód (o frędzelkach również mowa) zwyciężyły. Do tego disconut code na 20% z okazji FW i burgundowe czółenka są już u mnie. Druga para to taki klasyk, których zawsze mi mało (coś jak czarne skinny jeans czy oversize'owe tiszerty). Wysoki obcas i platforma do rurek i nie-rurek, do marynarek i swetrów, do shopperów i kopertówek xxl. Obie pary mają zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Czarne za centymetry, a burgundowe...za całkoształt;) A Wy jak je widzicie?


2011/09/23

KNITS

     Z taką obstawą jestem gotowa na jesień/zimę. Oczywiście w planach mam jeszcze zakup kilku w innych kolorach (granat, zieleń, róż), ale co do swetrów jestem bardzo wybredna, więc poszukiwania wciąż trwają.
     Wybaczcie taką przerwę w dodawaniu postów/outfitów, ale aktualnie nie mam ani czasu, ani głowy do tego, myślę, że niedługo coś się pojawi;)


2011/09/13

GREEN TROUSERS

     Pierwszy zestaw z tymi spodniami był dość oczywisty. Biała koszulka, buty na słupku i kopertówka w panterką, która by the way, świetnie wygląda z zielonym. Spodnie same w sobie są dość wyraziste. Materiał, krój no i kolor sprawiają, że nie wszystko do nich pasuje. Marynarka przy nich jest zbyt 'serio', więc założyłam po prostu skórzaną kurtkę. Alternatywą dla tego zestawu (jaką miałam na sobie dziś) są czarne szpilki open toe z poprzednich postów, czarna dzianinowa koszulka z dekoltem w łódkę i cienki brązowy pasek.



2011/09/09

BURGUNDY

     Burgund to niekwestionowany król kolorów na jesień/zimę. Nie było go jeszcze nigdy w palecie kolorów, a już na pewno nie plasował się tak wysoko. Mam dwie rzeczy w tym kolorze, dziś prezentuję jedną. A mianowicie spodnie. Myślałam, że będą ''trudne'', że niewiele rzeczy będzie z nimi dobrze wyglądało. A okazuje się, że pasują do właściwie wszystkiego. Od swetrów, przez koszule, po kurtki/marynarki. Dziś ich pierwsza odsłona ze skórzaną kurtką, ale pojawią się pewnie jeszcze nie raz.